czasem mam ochotę rzucić to wszystko.
wyruszyć w siną dal.
moim przewodnikiem serce.
nogi prowadzą dokąd serce każe.
i nareszcie jest.
oczy są pełne radości na widok otaczającej przyrody, tego spokoju.
uszy zadowala cisza dookoła, śpiew ptaków.
a nos raduje to czyste powietrze nieskażone aglomeracją.
chciałabym tu zostać.
lecz wiem,że trzeba wracać.
do codzienności.
i kiedy znów nadejdzie chęć rzucenia tym wszystkim?